Odkryj 5 rozdziałów książki już teraz!
15 kroków do zakupu systemu informatycznego
- 5 rozdziałów książki
- podsumowania z najważniejszymi informacjami z obszaru digitalizacji produkcji

Pamiętam ten moment, gdy pierwszy raz stanąłem przed gigantyczną ścianą telewizorów w salonie RTV. Na każdym ekranie działo się coś innego – sport, wiadomości, filmy przyrodnicze, reklamy. Setki bodźców naraz. To nie było źródło informacji, lecz narastającego chaosu.
I dokładnie tak wygląda dziś wiele firm, gdy zaczynają rozmowę o AI. Chatboty, automatyzacje, modele językowe, „asystenci”, workflowy. Czy Ty też wobec tego ogromu możliwości masz poczucie: „OK, ale co z tego realnie wynika dla mojego procesu?”. No właśnie. Dlatego w tym artykule biorę na warsztat temat, który wraca coraz częściej: agenci AI.
Czy to naprawdę „cyfrowi pracownicy”, którzy biorą odpowiedzialność za pewne zadania w pracy? A może to tylko podrasowane chatboty?
Wyobraź sobie, że zamiast kolejnego narzędzia do klikania zyskujesz autonomicznego współpracownika. Agent AI to oprogramowanie zdolne do samodzielnego realizowania złożonego zadania, bez ciągłego angażowania Twojego czasu.
To fundamentalna zmiana w myśleniu o software. Do tej pory oprogramowanie było dla nas tym, czym jest hebel dla stolarza – narzędziem, któremu ufaliśmy bezgranicznie, bo zawsze działało tak samo. Agent AI jest inny. On bardziej przypomina doświadczonego pracownika, któremu nie powierzasz pojedynczego zadania, lecz któremu oddajesz całą odpowiedzialność za dany proces.
Przypomina to pracę z doświadczonym pracownikiem. Bo kiedy masz w zespole kogoś kompetentnego, to nie mówisz mu: „Kliknij tu, potem tu, a potem wklej to do komórki C7”. Tylko mówisz: „Jesteś odpowiedzialny za uzupełnienie CRM po rozmowach handlowców. Zadbaj o jakość danych, bo na tym opiera się raportowanie”.

Podczas rozmów na temat agentów AI często spotykam się z reakcją: „Przecież mamy już chatboty, po co nam agenci?”. Wynika to z nieświadomości na temat tego, jak działają chatboty, a jak agenci AI. Zaś różnice między nimi są kolosalne.
Chatbot jest jak stażysta – jest reaktywny. Musisz go o coś zapytać, żeby odpowiedział. Musisz go pilnować na każdym kroku. Jeśli chcesz policzyć kalorie w posiłku, robisz zdjęcie, wysyłasz, a on analizuje – ale to Ty zawsze jesteś inicjatorem.
Chatbot wymaga Twojej obecności przez cały czas.
Natomiast Agent AI to samodzielny ekspert. On nie czeka na Twoje pytanie. On działa w sposób ciągły, analizuje dane w tle (np. ruch w sieci czy parametry energetyczne) i reaguje tylko wtedy, gdy zauważy anomalię. To taka różnica jak między kimś, kto odpowiada na Twoje pytanie „Czy pali się w kuchni?”, a autonomicznym systemem przeciwpożarowym, który sam wykrywa dym i gasi ogień.
To ogromna różnica: chatbot wspiera człowieka, agent przejmuje odpowiedzialność za proces.
W explitia widzimy, że potencjał tych „cyfrowych pracowników” wykracza daleko poza działy IT.
Zdobądź bezpłatnie 5 rozdziałów książki!
Dołącz do biuletynu i zyskaj dostęp do 40% książki
„15 kroków do zakupu systemu informatycznego”.
Dane od Gartnera są jednoznaczne: do 2028 roku aż 33% aplikacji korporacyjnych będzie korzystać z agentów AI (dla porównania – w 2024 roku był to zaledwie 1%). Choć aż 71% korporacji już testuje te rozwiązania, to tylko 11% zdecydowało się na pełne wdrożenie produkcyjne. Dlaczego? Główną barierą jest zaufanie i lęk przed błędami, które agent – podobnie jak człowiek – może popełnić.
Dlaczego warto korzystać z agentów AI? Oto 12 powodów:
To nie magia. To po prostu konsekwencja tego, że agent może robić to samo, co człowiek… tylko stale i szybciej.

Czujesz, że agent AI to rozwiązanie dla Ciebie? Zanim zaangażujesz go do nadzorowania procesów w firmie, dowiedz się, jak wdrożyć AI w swojej firmie. Przygotowałem dla Ciebie 7 kroków do wdrożenia AI:
To podejście minimalizuje ryzyko. A ryzyko jest tu realne, bo agent może… po prostu się pomylić.
Agenci AI najbardziej sprawdzają się tam, gdzie praca jest ciągła, a nie „na żądanie”.
I dlatego łatwo znaleźć analogie do firm, które już od lat:
Rolls-Royce (np. w kontekście monitorowania silników i predykcji awarii) i Amazon (logistyka, optymalizacja, automatyzacja procesów) są tu dobrym punktem odniesienia, bo pokazują, jak można wykorzystać dane do automatycznego podejmowania decyzji, które dają mierzalny efekt.
Nie chodzi o to, żeby kopiować te firmy 1:1. Chodzi o to, żeby zrozumieć model ich działania.
Sztuczna inteligencja adoptuje się w tempie, którego nie widzieliśmy nawet przy narodzinach Internetu. Ponad miliard ludzi już korzysta z chatbotów. Pytanie nie brzmi już „czy?”, ale „jak?” wykorzystasz tę technologię w swojej fabryce czy biurze.
Nie dlatego, że „ludzie nie są potrzebni”. Tylko dlatego, że ludzie nie muszą pilnować tego, co może pilnować system.
To jest kierunek, który prowadzi do koncepcji tzw. „ciemnych fabryk” – miejsc, gdzie procesy są tak zautomatyzowane, że obecność człowieka na hali nie jest wymagana non stop.
Brzmi jak science fiction? Może. Ale wiele elementów tego scenariusza dzieje się już teraz.
Czym agenci AI różnią się od znanych nam chatbotów? Jakie zalety i jakie wady kryją się za każdym z tych rozwiązań? Oto – specjalnie dla Ciebie – najnowszy odcinek podcastu Digitalizuj.pl. Poznaj 7 kroków do wdrożenia agentów AI!